Skocz do zawartości
AntiCheat

71.

AntiCheat
  • Liczba zawartości

    49
  • Wpisy

    0
  • Dotacje

    0,00 zł 
  • Ostatnia wizyta

  • Punkty skażenia

    263 Podaruj
  • Czas Online

    3d 3h 38m 34s

Profile Song

Ostatnia wygrana 71. w dniu 24 Maj

Użytkownicy przyznają 71. punkty reputacji!

Reputacja

82 Zaznajomiony

5 obserwujących

Grupy użytkownika

O 71.


  • ID użytkownika: 119


  • Title: Odpalony.


  • Posty: 49


  • Ilość reputacji: 82


  • Wygrane Dnia: 13


  • Dołączył: 26.02.2019


  • Jest z nami od: 504 Dni


  • Ostatnia aktywność:


  • Wiek:


  • Imię: Dominik


  • Nick: 71


  • Płeć: Mężczyzna


Kluby

Ostatnie wizyty

2124 wyświetleń profilu
  1. 5 fragów to raczej nie jest zbyt dużo do analizy. Dosłownie: w 1 fragu - 0:33; model się nie doczytuje, przez co figę widać. w 2 fragu - 0:45; chłop sobie strzelił RAZ w ciało. w 3 fragu - 1:04; wyczekanie na długiej. w 4 fragu - 1:21; średnie strzelanie. w ostatnim, 5 fragu - 1:41; próby "pestek". Daję UB do czasu rozpiski, bo od siebie puszczam. @ Mystic ;
  2. No i ofc legenda: https://i.imgur.com/0pe2Khi.mp4
  3. 71.

    Q&A Q&A - 71

    Pytania które się powtarzają LUB zawierają w innych są pomijane. Słabo trochę z jakość/ilość, ale macie. nominacja: @ Xen bo lud chce. [Q] Od ilu lat grasz w counter-strike? W counter-strike 1.6 zacząłem grać w roku ~ 2007, znajomy pokazał mi giereczkę i po prostu sobie w nią grałem bardzo "nieudolnie", jednak poznałem mnóstwo wspaniałych ludzi i zostałem na dłużej. Na steamie gram od 2011 roku i tak w sumie do dziś. Mam porozrzucane trochę godzin na różnych kontach: main - 4200, 2x smurfy po 2000 i jakieś randomowe konta, na których się wygłupiam (pewnie w granicach 10 - 300 godzin na konto) + oczywiście 4 lata na NON-STEAMIE. CS:GO na koncie steam mam od 2014, jednak w tamtym okresie miałem na nią jeszcze za słaby sprzęt (Pentium, bo Quad umarł śmiercią naturalną) i mogłem grać dopiero od 2015 (30.04.15) - ta część cs'a niezbyt do mnie przemówiła - może przez to, że tyle czasu przegrałem w classic, a w młodszego brata mam tylko +/- 2000 godzin na swoim głównym steamie (do csgo nie używam smurfów, więc podszywki tępić) [Q] Ktora wersja cs jest lepsza i dlaczego? Lepsza technicznie jest oczywiście wersja nowsza - CSGO, ponieważ jest obecnie dopieszczana i pilnowana przez twórców - wiele ludzi się na nią przerzuciło, tak samo cały e-sport. 1.6 to obecnie nic innego jak dziadziuś, w którego grają (w dużej mierze) sami weterani albo dzieciaki, którym CSGO nie pójdzie. Personalnie wolę 1.6, ale to tylko dlatego, że z nim dorastałem, a nie dlatego, że jest 'lepszy' bo tak. CS zawsze będzie mi się kojarzył ze skanami przez najgrubsze ściany, niedoskonałym full-auto czy swoimi 'dziwactwami' - życzę wiele dobrego CS:GO, pomimo tego, że strasznie na niego najeżdżam przez 'stanie w miejscu' twórców (brak 128 tick na MM, słaby system samych gier rankingowych, brak resetu rang/ wprowadzenia sezonów, etc). Uważam, że do zabawy dużo lepiej nadaje się 1.6 i jakiś serwer mixowy - można tam sobie pozwolić na więcej i się najzwyczajniej w świecie powygłupiać. Jeżeli mówimy o grze, w którą warto grać, aby się to w jakikolwiek sposób zwróciło to patrzymy na CSGO, jednak jeżeli mówimy o grze, która przynosi zabawę podczas gry, to przez system rankingowy i ilość cheatów obie części są daleko w tyle do takich BF, COD czy nawet świeżego VALORANTA. [Q] Co sądzisz o dawaniu banów za "dobrą gre"? Bezsens. Każdy ban za darmo jest dla mnie niczym innym niż pomyłką, bez różnicy jaki jest główny "powód" aby taki ban poleciał. Równie dobrze można dać bana "spłakaliśmy" i wyjdzie na to samo - jednak wtedy ludzie obrastają w piórka i jacy to Oni nie są zajebiści :D. Po administracji naszego byłego DD2 widzieliśmy, że dzieciarnia to jednak dzieciarnia i nie ma co oczekiwać zbyt wiele. Jedyny moment, kiedy taki ban jest wytłumaczalny, to kiedy próbujemy graczowi udowodnić, że nie gra uczciwie - o ile mamy jakieś dowody, to ban jest czymkolwiek podparty. [Q] Skąd pomysł, że ty będziesz pod nickiem "71" a Paulina "31"? Jakieś głębsze znaczenie? Niespecjalnie. Po prostu jako młodzik latałem na raczej randomowych nickach, takich jak każdy dzieciak i nie szukałem w tym zbyt wiele sensu - pamiętam do dziś swoją pierwszą postać na Metin2 PL z nickiem "sdadsacasdaw" bo kto przykłada jakąś uwagę do nicków w grze, kiedy po prostu chce sobie pograć? "71" jest od scouta - nic niezwykłego, czy odkrywczego, ot zwykła zabawa w skojarzenia. Swojego czasu sporo grałem scoutem i można powiedzieć, że była to moja "główna" broń - w ciało zabiera 71-72 (+/- ofc) więc poszło. Nie mam zbyt dużej symboliki w swoim nicku - po prostu ustawiłem cokolwiek aby pograć. Pamiętam, że pierwszy raz użyłem tego nicku bardziej "profesjonalnie" na centrum-gier, na której spędziłem TROCHĘ czasu i tak jakoś ludzie zaczęli mnie kojarzyć i nazywać siedem-jeden, siedemdziesiąt-jeden, cyferka, cyferak, cyfer i tak dalej. No cóż, skoro już ktoś kojarzy, to żal zmieniać, nje? Co do Pauliny - był etap, kiedy byliśmy BARDZO blisko i po prostu przyszła jako cyferka na forum, na które i ja poszedłem. Ogólnie, "3" w tej liczbie ma trochę większe znaczenie, ale to nie o Paulinie Q&A, więc powiem tyle: nominujcie Ją, to się dowiecie. :v [Q] Jak oceniasz swoją pracę przy sprawdzaniu demek? Masz czasami tak że totalnie Ci się nie chce sprawdzać i bagatelizujesz sprawę? Raczej nie ma tragedii, swój "najgorszy" pod względem pudeł czy ilości demek okres przepracowałem i teraz jest po prostu 4funowe ogladanie jakichś demek. Kiedy zaczynałem się w to bawić (pamiętam jak dziś, jak za gówniaka mnie wtrollowali, ze demka odpala się VLC xD) to nawet za specjalnie tego nie lubiłem... powiem więcej, męczyło mnie to. Przesiedziałam trochę czasu na różnych sieciach, popoznawałem wielu ciekawych ludzi z którymi spędziłem masę czasu (np. Gniadkaaa z AC) i jakoś tak połknąłem bakcyla - zacząłem się udzielać więcej w działach AC (nie tylko na swojej aktualnej sieci), szukałem różnych tutoriali, poradników, uczyłem się od innych - głównie na BL (więcej, na forum jako sędzia [Judge]) i AC (osób, które tam siedziały). Pamiętam, że niechętnie chciałem się pchać w rangi, bo nie za specjalnie wierzyłem w swoje jakiekolwiek umiejętności, ale Zeus mnie "zaproponował" i poszło. Obecnie demka to moja forma spędzania wolnego czasu, nie robię tego co prawda zbyt często, czy masowo, ale nie odczuwam w tym już "przymusu", a faktyczną "zabawę". Co do mojej pracy - to nie ja ją mam oceniać, nie na tym to polega. Ja robię swoje, a resztę weryfikują ludzie/sieci, ja mam wyjebane - dam SWOJĄ opinię, swój werdykt, a co z tym będzie robione dalej, to już nie moja sprawa. Raczej każdy ma okres, w którym ma "dość", "lenia" i tak dalej, dlatego też nie wchodzę na tę rangę jeżeli nie mam pewności, że dam radę oceniać demka terminowo (24h to wbrew pozorów nie tak dużo, ale też nie tak mało czasu) - raczej zawsze staram się sprawdzić demko najbardziej profesjonalnie jak potrafię, jednak logicznym jest, że kiedy przez 2 pierwsze rundy widzę movement raka to nie jestem przychylnie nastawiony i wiele rzeczy oceniam pod względem "pierwszego wrażenia" - poza tym dużo też zależy na jakiej zasadzie oglądamy demko, z jakim nastawieniem. 1. "Chłop jest odjebany, udowodnij, że tak nie jest" albo 2. "Chłop jest czysty, chyba, że coś zobaczę" - jestem raczej z grupy tych drugich, dlatego wolę puścić niewystarczające demko, niż zbanować czystego. Ludzie z pierwszej grupy mają odwrotnie - wolą zbanować za zbyt dużą ilość przypadków, niż wpuszczać na serwer cheatera. Powiem tyle: KAŻDY się MYLI. To, że zrobię coś najlepiej jak potrafię nie znaczy, że mam rację. [Q] Jaka jest codzienna rutyna naszego cyferaka? Zależy czy mówimy o okresie KORONAFERII czy NORMALNYM. Pozwolę sobie mniej więcej rozrysować swój "randomowy" dzień w obu wariantach. KORONAFERIE: jestem raczej śpiochem - wstaję grubo po 10/11 (chyba, że w danym dniu mam e-lekcje, wtedy się dopasowuję) i przez pierwsze 30 minut spędzam czas z nosem w telefonie i wykonuję standardowe czynności - czytam newsy, robię "rozgrzewkę" aby pobudzić mózg czy po prostu odwiedzam DC i wygłupiam się z ludźmi. WSTAJĘ. Z rana zawsze muszę się napić (najlepiej wody gazowanej, ale jak nie ma to sok też daje radę) i idę do łazienki. Na dobrą sprawę po tym etapie zaczyna się "UMIERANIE" - przychodzę na komputer i ... zatracam się w odmętach wirtualnych. To, co danego dnia robię zależy w dużej mierze od tego - CO MUSZĘ ZROBIĆ, CZY MUSZĘ COŚ ZROBIĆ, NA KIEDY MUSZĘ COŚ ZROBIĆ no i oczywiście najważniejsze... CZY MAM CHĘCI? W gruncie rzeczy mało gdzie wychodzę (chyba, że do sklepu z siostrą), więc raczej mam tryb życia siedzący i mało aktywny. Z drugiej strony... NORMALNIE: początek dnia mam w miarę taki sam, ustawiam budzik na 1 godzinę wcześniej niż jest mi potrzebny (czytaj: jeżeli mam zajęcia o 8, a 'wstaję' o 7, to budzik ustawiam na 6 aby mieć godzinę na rozruch) i robię to samo. Idę na uczelnie (obecnie studiuję) i jakoś czas mi sam płynie: jestem na wykładach, oglądam filmy na YT, czytam internet, siedzę na DC, czytam książkę i tak dalej. Wracam do domu to już nie mam 24/7 dla siebie na wygłupy - odpalam Linuxa i zaczynam się bawić: układam plan na następny dzień, robię zadania/przerabiam materiał/robię notatki, uczę się, programuję, oglądam filmy/seriale słucham podcastów. Wychodzę ze znajomymi, siedzę z rodzinom (rodzeństwem) - dużo by wymieniać... moje życie raczej niewiele różni się od życia każdego z Was. Spędzam czas na wygłupach, ale też i na rzeczach kreatywnych, potrzebnych czy po prostu produktywnych - zależy od dnia, od nastawienia, nawet od pogody. [Q] Jeśli nie cheatujesz ( KEKW ), nie sprawdzasz demek ani nie rozmawiasz na CB, co wtedy robisz? Masz jakieś ciekawe hobby? Zależy czym jest "HOBBY" - mam wiele zajęć, które lubię robić, a nie odbieram ich jako swoje "hobby"... dla mnie tym mianem można nazwać zbieranie znaczków, coś, co się robi z pasją - mam wiele rzeczy, które lubię, ale czasem mam takie dni, że "NIE CHCE MI SIĘ", więc czy można powiedzieć, ze to moje hobby? W końcu to właśnie Ono ma pomagać w takim ciężkim, szarym dniu. NIEMNIEJ. Dużo czytam - lubię papierowe wydania książek, pomimo, że jestem studentem informatyki, nie mogę się przekonać do e-booków, dla mnie książka musi mieć kartki, muszę móc ją dotknąć, chłonąć całym sobą. Uwielbiam fantastykę, jednak nie pogardzę dobrym horrorem czy czymś bardziej "odkrywczym" jak książkami o psychologii, czy po prostu działaniu człowieka/o mechanikach ludzkich. Lubię oglądać - wchłaniam wiele rzeczy, jednak nie wszystkie są mi potrzebne - oglądam głównie Anime (Comedie, Dramaty, Romanse, Fantastykę) - bardzo lubię "cięższe" tytuły, które mają cokolwiek do przekazania, lub trzeba na nich pomyśleć. Jako przykłady mogę podać: Koe no katachi, Shinsekai yori, Kimi no Suizou wo Tabetai, Tsumiki no Ie, etc. Nie pogardzę dobrym seriale czy też filmem - akcja, psychologia, thriller, dramat, romans, życiowe (w anime jest takie określenie jak "Okruchy Życia" które kocham, nie wiem jak to seriale i filmy przełożyć). Jednak nie tylko takie bierne spędzanie czasu mam w głowie. Lubię grzebać w sprzęcie - komputerach, laptopach czy innej elektronice (nie zapomnę jak Tate przyniósł kiedyś stare radio abym się bawił :D) - ogólnie w ramach "doskonalenia" naprawiam sprzęt, składam komputery czy po prostu służę radą ludziom ze swojej szeroko rozumianej grupy "znajomych". Programuję, bawię się grafiką komputerową. W skrócie: pochłaniam wiedzę, że wszystkiego co mnie interesuje. Wychodzę z założenia, ze samodoskonalenie jest piękne i bardzo pomaga rozwijać siebie (nie aby to nie był główny powód dlaczego się 'polepszamy' K E K W), znaleźć sobie miejsce w tym beznadziejnym świecie. "Cheatowanie" to też pewnego rodzaju forma samodoskonalenia się - wyrabianie nawyków, nauka pokory (pokora is sitting, psycha is sitting), wyrabianie logicznego myślenia, podejmowania szybkich decyzji, wyostrzanie zmysłów takich jak słuch czy spostrzegawczość, refleks. Na upartego każde dzienne zajęcie jest potrzebne, bo dzięki niemu MOŻEMY coś zdobyć, czego jeszcze wczoraj nie mieliśmy. [Q] Za co dostałeś tego całego "vaka"? To raczej nudna historia, bo zakładam, że już większość internetu ją zna. Byłem sędzią na BLACKLISTED gdzie oceniałem demka, na potrzeby tej strony potrzebowałem jakiegoś sensownego wallhacka, który po prostu działałby jak bóg przykazał. Zorganizowałem sobie nowego steama z 0h i jakiegoś detected walla (SSW) no i ten.. pojebałem konta. Zamiast na koncie 0h odpaliłem go na koncie swojego maina no i poszło się palić. Co ciekawe odpaliłem SSW, odpaliłem demko i nie pamiętam aby choćby próbował wchodzić na jakiś serwer, jednak następnego dnia miałem niemiłą wiadomość, że konto poszło do pieca. Jako ciekawostka - dla samego siebie odpaliłem kilka cheatów publicznych (SSW, Vermilion, Rage AB, etc) na innym steamie aby sprawdzić co się stanie - do dziś jest czyste. Nieszczęście w zabawnej sytuacji. Przynajmniej jest co opowiadać. VAC jest oczywiście na 1.6. [Q] Było dużo kwasu z serwerami 1.6. Sam nie chciałbyś prowadzić taki serwer na sieci pod Twoją własnością? W końcu ogarniasz te 1.6 Nie moje lata aby się bawić w takie coś. Aby dobrze poprowadzić serwer cs 1.6 w 2020 trzeba mieć: 1. W chuj czasu. 2. W chuj hajsu. 3. Trochę umiejętności i logicznego myślenia. Nie jest to tak proste, że robisz serwer i cyk, jest zajebisty = ma ludzi. Obecnie chujowe serwery są wyżej, niż takie naprawdę dobre, ponieważ są zrobione pod gówniarzy i mają ładowaną reklamę 24/7 po 2k miesięcznie. MAX jaki jestem w stanie dla Was zrobić to stworzyć zwykły serwer mixowy, skonfigurować go i zatrudnić kilku RCONÓW abyście mogli się bawić w starego dobrego cs'a 1.6 5vs5, ale nic poza tym. Już na Reload zdecydowałem, że AC/BL/UBT/UBS to dla mnie ranga maksymalna i nie mam zamiaru się bawić w pixelach w nic więcej. Wolę poświęcić ten czas na inne rzeczy, spędzić czas ze znajomymi albo po prostu odpocząć. To, że ogarniam 1.6, nie znaczy, że chce mi się z tym wszystkim bawić. Gdyby było to na zasadzie czysto technicznej jak właśnie mixowy - ustawiasz, bawisz się w FTP, grasz z ludźmi, tworzysz community to spoko, ale nie pojebało mnie aby w 2020 wydawać hajs na serwery, kiedy mogę te 2k/msc spożytkować lepiej. Jestem typem osoby, która może nad czymś trzymać pieczę, ale nie bawić się w rozwijanie projektu na coś szerszego. [Q] Masz ochotę przejąć chatboxa tak jak na SM? Nie. [Q] Oraz klasyczne pytanko które ktoś musi zadać - masz jakieś zwierzątko? Za mojego życia sporo zwierząt się przewinęło przez mój dom, jednak OBECNIE z żywych zwierząt posiadam psa - Alaskana Malamute (taki większy Husky), chłop wabi się Samson i jest z nami ... od 2009, więc jest już staruszkiem. Pewnie pęknie mi serce gdy, wiemy co. [P] Skąd wzięła się u Ciebie miłość do psów rasy chow-chow? Zwykłe "podoba mi się" czy coś miało na to wpływ? Czysta zabawa. Od samego początku miałem problemy z psami, jak odpowiadałem na jedno z pytań powyżej - za mojego życia w moim domu wiele zwierząt się przewinęło, między innymi psów, jednak nie należałem do ich zwolenników, zawsze byłem tym strachliwym i ze swoim Alaskanem nie bawiłem się do X roku życia mojego i pieseła. Znajomy, (który też ma kilka psów) powoli mnie przekonywał do tych zwierząt i po jakimś czasie zacząłem naprawdę je lubić (oczywiście nie wszystkie, ale swojego i znajomego bardzo szanuję). Nie mogę powiedzieć, że jestem jakimś mega fanem psów, chow-chow to chodząca chmurka, ale to nie tak, że jakkolwiek mnie obchodzi. Jest to swojego rodzaju "mem" w grupie, if Dominik then Chow-Chow. Poza tym, że ta rasa jest słodka i puchata, to raczej niczym mnie nie zachwyca. Czy chciałbym takiego piesia? Pewnie tak, ale nie razem z Alaskanem, wiecie o co chodzi. Wolę się skupić na jednym zwierzaku. [P] Skąd zamiłowanie do informatyki w Twoim życiu? Ciężko powiedzieć. W podstawówce nie miałem jakoś większego problemu z informatyką (z tymi pseudo zajęciami xd) i wszystko przychodziło mi z łatwością, jednak w tamtym etapie nie myślałem nawet o takim kierunku - wtedy była to jedna z wielu opcji. Od gimnazjum zaczęli wywierać na Nas większy nacisk na świadomość tego, że musimy podjąć wybór (w sumie logiczne) i aby dobrze go przemyśleć - tutaj razem ze znajomym jasne dla Nas było, aby wybrać informatykę, tu nie było nawet miejsca na zastanowienia - po prostu wiedzieliśmy, że to jest to. Nie wiem kiedy w moim życiu wyrobiła się taka opinia, takie poczucie. Po prostu przyszło naturalnie, z biegiem czasu. Poszliśmy do różnych szkół, jednak na ten sam kierunek, teraz jest tak samo ze studiami. Pamiętam jak pierwszy raz dorwałem komputer w swoje łapki, jak się cieszyłem z każdej głupiej czynności, którą mogłem na nim wykonać. Spędziłem w świecie wirtualnym X czasu (X >> czasu średniego użytkownika) i... nie żałuję. Spotkałem wiele osób, dopracowałem, odkryłem i rozwinąłem wiele rzeczy, mechanik. Mam wiele fajnych wspomnień, złych oczywiście też, ale nie "bolą" aż tak jak z prawdziwego życia. Wirtual to zawsze było dobre miejsce do ucieczki, z czasem człowiek wyrabiał sobie "Siebie" w internecie i mógł doznawać emocji, uczuć i doświadczeń, które w realu są po absolutnie drugiej stronie - kiedyś pisałem różnice między "Dominikiem", a "71", jakby kogoś interesowało, to mogę wygrzebać i wrzucić jako ciekawostkę. [P] Co chciałbyś robić po studiach? Zamierzasz pracować w zawodzie? W który kierunek informatyki uderzasz? Raczej tak, wiemy jak to jest z tymi studiami - poszedłem po papier, a przy okazji chcę się czegoś dowiedzieć. Nie wiem co prawda w czym dokładnie chciałbym pracować, jest kilka odłamów, w których dobrze się czuję - hobbistycznie bawię się grafiką komputerową, jednak raczej nie chciałbym pracować jako grafik. Bardzo dobrze się czuję w wszelkim programowaniu, grzebaniu w kodzie, nawet w głupim configu z cs'a widać, że spędzam sporo czasu na pierdoły, więc robienie rzeczy dokładnie jest dla mnie bardzo ważne i sprawia mi frajdę. Lubię wszelkie gmeranie w komputerach - składanie, serwisowanie, diagnostyka - więc nie ukrywam, że jakiś serwis też jest opcją (chociaż raczej nie po to męczę się ze studiami, aby iść na jakiegoś technika z serwisu - nikomu nie ubliżając i niczego nie odbierając. Ogólnie to studiuję bezpieczeństwo systemów informatycznych, jednak czy pójdę na cokolwiek z tym związane - kto wie. Nie lubię planować sobie przyszłości zbyt do przodu, ponieważ: "Człowiek planuje, Pan Bóg krzyżuje" - chcę COŚ robić z informatyką związanego, raczej w 90% będę zadowolony, bez względu na to co wybiorę. [P] Dlaczego tylko AC? Dlaczego nie chcesz wskoczyć na wyższe rangi? AC to ranga optymalna pod wieloma względami na forum, ale też i najbardziej odpowiednia. Jako AC masz wszystko czego potrzebujesz - masz dostęp do funkcji moderatora w swoim dziale, więc od samego moderatora różni się głównie tym, że zamiast bawić się z całym forum, nawet w działach które Cię nie interesują, możesz skupić się na swoich. Nikt nie patrzy Ci na ręce w takich bzdurach jak "zamykanie tematów", "robienie sztucznego tłumu" i tak dalej - tutaj wszystko masz jasne: masz demko, masz 24, ma być werdykt. Jest - dobrze, nie ma? - konsekwencje. Jako AC masz przebicie we wszelkich skargach dotyczących adminów czy użytkowników, masz "kolorek" więc twoje zdanie ma chociażby "mnożnik x2" niż jakiegoś szaraka. Ogólnie kiedyś byłem bardziej ambitny, ale to przez to, że byłem młodszy i miałem więcej czasu. Na centrum-gier siedziałem na Globalnym Moderatora (w pewnym momencie dostałem propozycję zostania czerwonym, jednak przez swój wiek [ wtedy bodajże 15/16 lat ] - odmówiłem, nie byłem stabilny pod względem decyzyjnym w tamtym momencie, więc wolałem nie szaleć; oraz opiekunem serwera AWP INDIA. Kiedy ekipa z mojej sieci miała dość braku właściciela w ich życiu, postanowiliśmy zmienić miejsce (czyt: inną sieć - evolution) i na niej też siedziałem na dobrą sprawę z buta w randze "AC" (przy okazji miałem z Vistą serwer GUN GAME xD). Jak dalej? Na AK-CS również miałem Globalnego Moderatora (jest to ogólnie odpowiednik [email protected] u Nas - bo o tym też nie wspomniałem, mniej więcej zadania się pokrywały - w jednym miejscu bardziej w innym mniej). Ostatni taki etap miałem na wczesnym Reload - chciałem sprawdzić z czym się je rangę "Forum Support" - dostałem, zrezygnowałem - absolutny brak przebicia, a więcej "pierdoł" do roboty, które wiele nie zmieniają - edytujesz martwe tematy aby dobrze wyglądały, zamykasz puste tematy w których nikt się nie wypowiada, NAH. Ogólnie bycie w administracji =/= bycie użytkownikiem czy bycie dobrym administratorem, trzeba inaczej się zachowywać, są rzeczy na które możesz sobie pozwolić, a na które raczej powinieneś uważać. Jak ktoś mnie zna, to wie, że w zależności od koloru jestem inny z charakteru na forum - mam inny typ wpisów na CB, inaczej odpisuję w tematach, etc (prywatnie bez zmian, prywata to prywata). Dla jednych zabawą jest siedzenie jako czerwony na martwym forum, dla innych jako zielony na średnio rozkręconym, a dla innych AC i nie bawienie się w "politykę" - ludzie są różni. Jestem introwertykiem więc lubię, kiedy wszystko jest zrobione najlepiej i najdokładniej jak może być, aczkolwiek nie lubię grup czy dyskusji - a kiedy pracuje się w zespole, wszystko opiera się na pracy jednostki, więc efekt końcowy to nadal misz-masz kilku zmiennych. [P] W jaki sposób wiesz tyle o składaniu PC? A to akurat dużo powiedziane, bo "tyle" wskazuje, jaki to nie jestem ominibus czy alfa i omega w tym. Dobrze jest ubrać to w "aż tyle" albo "tylko tyle" Powiem tak: potrafię. Jest to odłam informatyki, więc mimowolnie człowiek się tym interesował - nie ukrywam: MNIEJ niż bardziej, ale jednak. W gruncie rzeczy youtube, internet i trochę praktyki aby się nie zabić już z samym składaniem (bo dobieranie sprzętu, a składanie sprzętu umiejętnie to też dwie różne rzeczy xd). Ogólnie czy jestem w tym jakiś dobry? Raczej nie? Wydaje mi się, że moja wiedza w tej dziedzinie nie przekracza średniej takiego Kowalskiego, który cokolwiek w tej dziedzinie ogarnia, co prawda z biegiem czasu człowiek wie na co zwracać uwagę - np. wybiera kostki RAMU po taktowaniu, opóźnieniach i potencjale OC, a nie "ta ma 3200, a tamta 3600 ale za 400 złotych więcej, więc tamta musi być lepsza" itp. Nie ukrywam, że w wielu przypadkach lecę po omacku i opieram się na opiniach czy testach z internetu - nie mam na tyle finansowej nadwyżki by sobie pozwolić na test-bench i sprawdzać wszystko na żywo, jednak jeżeli w X miejscach mamy podobne wyniki, to jest szansa, że mniej więcej możemy czemuś uwierzyć. Najgorsze co chyba można zrobić to iść ślepo w wizję innych ludzi i nie przemyśleć sprawy samodzielnie na podstawie informacji które się ma. [P] Co jest lepsze - chłodzenie wodne czy chłodzenie powietrzne? Przygotuj zestawienie na podstawie bardzo dobrych reprezentantów obu stron konfliktu Powietrze - Noctua NH-D15 - https://www.ceneo.pl/30690095 AiO - Alphacool Eisbaer 360 - https://www.ceneo.pl/47640902 Zależy. Chłodzenie powietrzne pozwala nam na "poprawienie" przepływu powietrza w samej budzie - jeżeli mamy np. konfigurację: 3 wiatraki na przodu, które wtłaczają powietrze do obudowy, 1 na tyle i na górze, które wyciągają powietrze, to obieg mamy od przod-dół do góra-tył. Wlatuje zimne powietrzy i wylatuje ciepłe. Kiedy mamy powietrzne, to dodatkowo chłodzone są karta graficzna, kostki RAM, sekcja zasilania na płycie głównej (ogólnie płyta główna, ale to na tym elemencie nam zależy), sam procesor i bardzo często i dysk M.2, który slot ma przeważnie pod prockiem. Oczywiście powietrze ma swoje minusy - rozmiar: nie chodzi tu o co prawda gabaryty ogólne, ale głównie wysokość, np. model o którym mówimy ma wymagania '165 mm", jednak są i powietrzne które wymagają po 180 mm i trzeba sobie załatwić taką obudowę, która nam to pomieści. W zależności od szybości wiatraków - generujemy hałas, jeżeli nie mamy zbyt dobrej jednostki, to komputer potrafi być naprawdę głośny. Z drugiej strony mamy AiO (All in One) - jeżeli zrobimy taką samą konfiguraję - 3x push in (tym razem z radiatorem od AiO) na przód i 2x push out z tyłu, to sprawa wygląda inaczej - ogólna temperatura w obudowie się podnosi (powietrze zasysane jest chłodne, jednak kiedy przelatuje przez radiator, to się ociepla) - więc kostki RAM, dysk M2, karta graficzna i sekcja zasilania pod względem temperatury nam podskoczą, ale zyskamy na temperaturze procesora. Ma to też swoje plusy i minusy, takie same w dużej mierze. Duże chlodzenia AiO (typu 360 - czyli 3x wiatraki po 120) potrzebują obudowy, która to pomieści - standardowo jak wyżej. Jeżeli chcielibyśmy mieć odwrócony przebieg powietrza (tj. np. tył-góra IN i przód OUT) to sprawa wygląda tak, że chłodzimy procesor "ciepłym powietrzem" - też średnio. Radiator na topie? Można. 3x wiatraki na przód, radiator 280 do wyciągania na górę i mamy podobną sytuację. Ogólnie ciężko odpowiedzieć co lepiej kupić. Wszystko zależy od potrzeb, ceny, wymagań co do chłodzenia - kręcę swojego i7-4790k do 4.8 na płytce z97 msi z chłodzeniem powietrznym Fortis 3 i jestem "na granicy" normalnej temperatury w stresie, w idlu, a hałasem i możliwościami mojego procka. Jeżeli chciałbym wpakować tu intel 10gen albo ryzena 4gen to już trzeba by było coś dobrać, aby to się sensownie kręciło. Jest wiele plusów i minusów każdego typu sprzętu - kultura pracy(przeważnie kwestia głośności) , temperatury osiągane na pojedynczym podzespole, temperatury w samej budzie, wygląd, cena=jakość. Nie każde chłodzenie AIO jest sobie równe i tak samo nie każdego chłodzenie powietrzem jest siebie warte. Ja prywatnie zawsze wolę wpakować powietrze jeżeli zależy składam kompy tańsze (do 5k) i wodne (aio, custom) kiedy składam jednostki droższe (+6k). [P] Kiedy powrót do grafiki? Jeden rabin powie tak, a drugi powie nie. [P] Lubisz skoki adrenaliny? Jeśli tak, to czy miałeś jakieś ciekawe, ekstremalne przeżycia w swoim dotychczasowym życiu? Wydaje mi się, że większość ludzi lubi takie naładowanie energią, którą przynosi ze sobą adrenalina - osobiście, jestem wielkim fanem takich rzeczy, jednak o rzeczach faktycznie "ryzykownych" raczej wiele powiedzieć nie mogę, ponieważ nie zdarzyło mi się ich zbyt wiele przeżyć. Nie mam lęku wysokości i nie ukrywam, że bardzo chciałbym kiedyś skoczyć ze spadochronem lub bungee - co prawda nie jest to COŚ co muszę zrobić od zaraz - po prostu jeżeli kiedyś nadarzy się okazja to nieomieszkam spróbować. Personalnie jestem raczej cichą i spokojną osobą, jednak to nie znaczy, że nie lubię się bawić w swój sposób, czy w swoim gronie znajomych. Nie pamiętam niczego czym mógłbym się tutaj podzielić (a przynajmniej takiego pozytywnego przypływu adrenaliny), więc tutaj się zatrzymam. Dużo też zależy co dla Nas jest "ryzykiem", "ekstremum" etc - dla mnie jest to coś, gdzie faktycznie mogę doznać uszczerbku na zdrowiu lub gorzej, wszystko inne to po prostu rzeczy, których można spróbować. Mam dopiero 23 lata, życie jeszcze mnie dojedzie :D. [P] Czym według Ciebie jest etykietowanie i do czego może ono prowadzić? W skrócie: etykietowanie to skurwysyństwo. Etykietowanie jest często kojarzone z ludźmi, którzy siedzieli w więzieniu lub są z innej społeczności niż my - np. cyganie. Kiedy słyszysz o kimś z więzienia w głowie masz raczej jeden obraz - mięśniak, często na łyso, pełno tatuaży, jakieś kolczyki, pewnie karany za coś poważnego, niegodny zaufania, przestępca, osoba mniej uzdolniona intelektualnie i tak dalej. Czy to prawda? No raczej nie, tak działają stereotypy i na tym opierają swoje wnioski takie osoby, które z miejsca mają o kimś wyrobioną opinię, bez wcześniejszego poznania tej osoby, jej historii. Głównie problem polega na tym, że przypisujemy ludziom NEGATYWNE cechy, których mogą nawet nie posiadać, jednak w skutek takiego 'gnojenia' kogoś (oczywiście nie dosłownie) mogą zacząć wykazywać takie cechy - mimowolnie, to nie tak, że chcą nam zrobić na złość. Problem ten też ma często miejsce w szkołach publicznych (chociaż tutaj trochę inaczej działa) - jeżeli widzisz grupkę osób i 2 z 3 osób piją i palą, to z automatu cała paczkę widzisz jako "patusów" - nawet, jeżeli trzecia osoba byłaby abstynentem prowadzącym zdrowy tryb życia, to i tak przez otoczenie w jakim przebywa, dostanie taką, a nie inną łatkę. W moim odczuciu wywiera to niewiarygodnie duży stres na osobie, którą ktoś zaszufladkował z takim obrazem jej samej - jeżeli ktoś jest słaby psychicznie i będzie miał w życiu problemy własnie przez takie bolesne ocenianie jego osoby, jestem w stanie uwierzyć, że może to kosztować najwyższą cenę. Ogólnie również jestem osobą, która daje się złapać, na tego typu rzeczach - grunt, to nie popaść w skrajność. Miałem swój okres, w którym można mi było przypiąć różne rzeczy i stany, czy mam z tym problem? Tak. Czy przeszkadza mi to żyć? Raczej nie. Wszystko zależy jak do tego podchodzi osoba piętnowana i piętnująca. Nie okłamujmy się, jeżeli ktoś jest zwykłym chamem, ma wąskie pole widzenia i jest nietolerancyjnym gburem, to choćby stanęli na rękach czy objawili się jako sam Jezus, zdania w takim kimś nie zmienimy. Warto wtedy się nie przejmować, jednak to działa głównie dla Nas, co z otoczeniem, które ślepo idzie za takim piętnowaniem i przypisywaniem cech? No cóż, trzeba to przepracować, bo innego sensownego sposobu na pozbycie się takiej łatki nie widzę. Ważna zasada: być dla innego człowieka człowiekiem i zawsze mieć na tyle otwarty umysł, aby myśleć samodzielnie i nie pozwolić sobie aby ktoś inny za Nas myślał. Przejedziemy się? Trudno, przynajmniej wstaniemy i już będziemy na ten sam błąd uważać. Kiedyś napisałem "takie coś" o ludziach, którzy nie potrafią samodzielnie myśleć i podążają za stadem, pozwolę sobie to wrzucić, bo trochę pasuje do tematu: [P] Jakie masz zdanie na temat manipulacji? Czy doświadczyłeś kiedyś jej w swoim życiu? Jeśli tak, to w jakiej postaci? Tutaj również posiadam trochę tekstu, który napisałem w wolnej chwili. Na temat "ludzi w maskach" - czyli kiedy fałsz i kłamstwa wypełniają nasze życie, oraz o samym kłamstwie i tym, czy potrafię dobrze kłamać. Ludzie w maskach: Kłamstwo: Manipulowanie to też po części kłamstwa - oczywiście, są przeróżne formy manipulacji i czasem opierają się na czystych argumentach, logicznym myśleniu i po prostu zmienia sposobu myślenia osoby, z którą dyskutujemy, NIEMNIEJ są też takie, które rodzą się na kłamstwie i w głównej mierze mają nam zaszkodzić albo przynieść korzyść osobie manipulującej. Ogólnie z manipulacją spotkał się każdy z Nas - gdzie? Chociażby kiedy słuchamy rodziców - rodzice zabraniają nam wielu rzeczy, nie zawsze dlatego, bo tak trzeba, a po prostu z obawy - coś nam powiedzą lub do czegoś doprowadzą tylko po to, abyśmy na przyszłość patrzyli na coś lub działali tak, jak Oni chcą. To samo jest w kwestii reklam - reklamy kolorują wiele rzeczy (warto sobie pooglądać np. testy adbustera albo techniki na lepsze zdjęcia, lepsze efekty w filmie/reklamie) - czy jest to manipulacja? Jak najbardziej. W reklamie zobaczymy przedmiot A, który posiada takie i takie właściwości, a po zakupie okazuje się, że otrzymujemy przedmiot B - bardzo podobny, jednak działający absolutnie inaczej. Można wymieniać. Manipulują Nas ludzie z naszego otoczenia - abyśmy coś zrobili, jakoś się zachowali w sposób dla nich wygodny. Manipulacja to część naszego życia i mam wrażenie, że niekiedy nawet nieświadomie pociągamy na sznurki - prawdziwa zabawa zaczyna się wtedy, kiedy jesteśmy tego świadomi i potrafimy nad tym panować. O samej manipulacji można rozmawiać długo, jednak nie ma większego sensu, ponieważ jest to mechanika, którą trzeba dobrze opanować, aby wiedzieć o czym się mówi. Ja nie jestem jakiś niesamowity w tej dziedzinie - potrafię prowokować, nakłonić do mojej wizji czy po prostu uzyskać efekt chociaż zbliżony do tego, co chciałem osiągnąć, jednak nie jest to nic na wielką skalę, a internetowe zabawy tego typu są po prostu zabawą, niż faktycznym doświadczeniem. [P] Czy osoby z zaburzeniami psychicznymi powinny móc wykonywać zawód psychologa/psychiatry? Uargumentuj. To... zależy? Nie jestem pewien ile jest różnych rodzajów chorób psychicznych, ale na pewno nie znam wszystkich, a nawet o wielu nie mam bladego pojęcia. Ogólnie są zawody, gdzie pewne rzeczy się wykluczają - np. nie wyobrażam sobie chorego lekarza, który leczy innych - jak jesteś chory, to możesz zarazić innych i zamiast pomóc, zaszkodzisz. Na pewno ludzie, którzy takie problemy psychiczne mają tudzież mieli, są w lepszym i większym stopniu zrozumieć drugą osobę, która boryka się z podobnych do nich problemem - potrafią na bazie własnych doświadczeń zrozumieć, jak może czuć się druga osoba i próbować im doradzać - pytanie, czy prawidłowo? Jeżeli np. na własnym przykładzie widzisz, że samotność Ci służy, może się okazać, że jesteś absolutnym przykładem introwertyka i zamknięcie się w Sobie działa kojąco, jednak dla ekstrawertyka może to być najgorszy okres w ich życiu - czy to pomaga? Średnio, jednak w naszym przypadku podziałało, a chcieliśmy dobrze. Ogólnie sam zawód psycholog/psychiatra to straszne pierdolenie - o ile są tacy, którzy potrafią się zainteresować, pomóc i faktycznie nawiązać jakąś więź, w większości wygląda to tak, aby jak najwięcej ludzi 'obskoczyć' i skierować dalej lub przypisać tyle leków, aby się uzależnili. Nie mówię o wszystkich, jednak wielu tak właśnie działa... są jednostki lepsze i gorsze - jest tak w każdym zawodzie, czy każdej dziedzinie życia. Czy chciałbym być leczony przez osobę chorą? Chyba tak. Nie chcę nikogo oceniać, jednak jeżeli ktoś miałby mnie słuchać i faktycznie 'doradzać' - nawet gdyby proponował niepasujące do mnie rozwiązania, to nie widziałbym przeszkód, aby dla takiej osoby się otworzyć, oczywiście - wszystko z czasem, jednak wydaje mi się, że prędzej otworzymy się do kogoś, kto też ma problemy, niż do kogoś, kto jest zdrowy i w dużej mierze nawet nie rozumie co tak do końca przeżywamy. Nie chciałbym aby psychologiem czy psychiatrą była osoba, która jest 'oderwana od rzeczywistości' - zrozumiałbym osobę, która ma problemy - depresję, jest wycofana, panicznie się boi, ma dziwniejsze momenty, jednak o ile byłaby stabilna to raczej bym się zgodził na spotkania z taką osobą, z drugiej strony jeżeli ktoś miałby jakieś stany halucynacyjne, rozdwojenie jaźni, czy byłby w jakimkolwiek stopniu groźny dla otoczenia (albo chociaż nie był na tyle stabilny, aby druga osoba mogła się czuć bezpiecznie) - no to wybaczcie. Wiem, że mówię o skrajnościach, oraz wiem, że na tematy wielu chorób nie mam tak naprawdę większej wiedzy niż podstawy na sam temat tego - "co to jest?" albo "jak z tym żyć?". Finalnie: jestem zdania, że takie osoby, o ile są stabilne, są dużo lepsze w tej pracy, niż ludzie, którzy przychodzą po X latach nauki, badaniach czegoś i mają doradzać. Najwięcej pomagają nam bliscy, a nie ukończyli nie wiadomo jakich szkół. Ważne jest poświęcenie czasu, uwagi i Siebie drugiej osobie, aby nigdy nie czuła się samotna, ale też aby nie czuła się "inna" czy "dziwnie" - są też choroby które WYMAGAJĄ leczenia na lekach czy czymś poważniejszym, jednak na tyle ile sprawa dotyczyła by mnie, nie miałbym NIC przeciwko. Oczywiście, chciałbym z góry wiedzieć, przed spotkaniem, że mam się spotkać z taką i taką osobą, czasem ludzie potrzebują sobie zawczasu ułożyć parę rzeczy w głowie. [P] Czy mógłbyś być w związku z osobą, która ma problemy na tle seksualnym i nie może "oddać Ci się w 100%"? Takie życie w celibacie, tylko związek emocjonalny. To jedno z pytań "co by było gdyby", a na takie ciężko jest jednoznacznie odpowiedzieć, przynajmniej Mi. Nie lubię bawić się w Boga i myśleć "czy gdybym...", "co jeśli...", "jak bym..." i tak dalej, ponieważ zawsze trochę się wybielamy i np. na pytanie: "Czy poświęciłbyś życie dla ukochanej osoby" w każdym odpala się dusza bohatera i mówi: "Tak!", "Oczywiście!", a kiedy przychodzi co do czego, możemy zareagować totalnie inaczej, spanikować, zgłupieć, stracić cel i całe przekonanie. Odpowiem tak JAK MI SIĘ WYDAJE - raczej uważam się za osobę dość otwartą na świat i ludzi (wbrew wszystko) i raczej jestem tolerancyjny - jeżeli miałbym drugą połówkę, która dawałby mi szczęście i wszystko czego potrzebuję typu ciepło, bezpieczeństwo, miejsce do schronienia się, partnera do wygadania i tak dalej, to cena jednego minusa nie byłaby tak bolesna. Jednym z problemów o których mowa jest np. asektualizm czy po prostu awersja (taka lekka wersja tego pierwszego) - o ile dwoje ludzi nie ma takich samych problemów, to nie jestem w stanie w 100% powiedzieć, że będzie to związek udany - wszystko zależy też od drugiej strony - czy takiego rodzaju bliskości potrzebują czy też nie. Nie wiem jak wygląda to od strony czysto psychologicznej, nie wiem czy są jakieś pół-środki aby sobie z tym radzić, czy np. bawienie się w trójkąty, czy zaspokajanie w inny sposób. Osobiście nie czuję "popędu" na tyle dużo, aby rezygnować z chociażby PRÓBY stworzenia relacji z osobą, która ma problemy na tle seksualnym. Nigdy nie chciałbym nikogo skrzywdzić tym, że się kimś znudzę, albo że będę z nią na siłę - to największe skurwysynstwo (poza zabicie się) jakie można zrobić człowiekowi. Jeżeli kogoś kocham, to oddaje się cały na tyle ile czuję, że muszę - słucham, jestem, radzę, opieprzam, wypełniam Tą osobą swoje życie i wypełniam Jej życie Sobą. Trochę mi nie wyszło na przestrzeni lat, nie chcę być chamem ani nikim takim i pomimo tego, że jest mi ciężko (jest/było - ciężko określić) oraz tego, że czuję się w sposób taki, a nie inny - nie chcę tego okazywać, nie chcę gnoić drugiej połówki tylko dlatego, że nie wyszło. Myślę, że takie samo nastawienie miałbym w sytuacji kiedy to problem natury psychicznej był przeszkodzą. Jestem nauczony szanować ludzi, okazywać tyle szacunku i chciałbym sam otrzymywać (oczywiście w internecie takie granice się mocno zacierają, tutaj nie piszemy per Pan/Pani, tylko od razu przechodzimy na Ty - panują tutaj inne zasady i trzeba się lekko dostosować) - często się wygłupiam czy prowokuję aby zobaczyć czyjąś reakcję, zobaczyć podjęte przez kogoś działania, jednak w życiu prywatnym, realnym pochłaniam wszystko i staram się pomóc kiedy mogę pomóc, słuchać kiedy ktoś mówi, mówić kiedy ktoś chce coś usłyszeć. Jeżeli kochanie kogoś to wyrzeczenia na które jesteśmy gotowi, to stwierdzam, że jestem gotów kochać - niezależnie od psychiki, stanu zdrowotnego czy innych uprzedzeń ( 31 :c ). [P] Interesują Cię teorie spiskowe czy raczej stronisz od nich? Jeśli tak, to jaka była ostatnia teoria, którą poddałeś własnej analizie? Nie. [P] Zagramy kiedyś w CS:GO gdy zdecyduje się na powrót? Gram z każdym o ile ranga pozwala. Raczej nie jestem z typów ludzi, którzy jakąś specjalną uwagę zwracają na TRYHARDOWANIE w pixelach. [P] uczysz się/Studiujesz? Studiuję informatykę - bezpieczeństwo systemów informatycznych. [P] piwo,Vodka, whisky? Ogólnie nie piję i stronię od alkoholu. Najprędzej wypiję wódkę bo leci shot i masz wyjebane. Piwo głównie jakieś szczyny, a whisky nie piłem. [P] SZCZERZE PROSZĘ,Jakie masz zdanie o Fernie za "przygody" na starej Infectii ale też na nowej? Zawsze jestem szczery. W internecie mam raczej jasne nastawienie i z niczym się nie kryję - jak mi się coś podoba, to albo to przemilczę albo lekko wspomnę (w końcu jeżeli coś działa, to nie trzeba tam ingerować), z drugiej strony, jeżeli coś jest złe i mi się nie podoba, to wtedy o tym mówię, krytykuję jawnie bądź wbijam szpilki. Nigdy nie wchodziłem w dupę nikomu, potrafię skrytykować osoby mi obce, tak samo jak i najbliższych znajomych. W wielu aspektach mam po prostu "wyjebane" i po prostu dzielę się swoim zdaniem - to co ktoś z tym zrobi, już nie mój problem. Do Ciebie prywatnie nic nie ma (jako ciekawostka: mało jest osób, które są na mojej liście do odstrzału, nie jestem raczej agresywnym typem) i raczej idzie to wyłapać na CB czy w prywatnej rozmowie, gdzie ani się do niczego nie przypierdalam ani nic. Do pracy AC - już owszem, wiem, jak powinna wyglądać praca na tej randze, czego się oczekuje i czego sam oczekiwałbym od osób, które ją posiadają - absolutnie się nie spełniałeś, to wprost Cię wyśmiewałem, czasem łapałeś baita, czasem nie. Często mam takie coś, że krytykuję zachowanie, a nie człowieka. Mogę być największym chujem względem kogoś, a jeżeli napisze prywatnie, to potrafię się przywitać, pogadać jak człowiek etc, jednak kiedy znowu wejdziemy na forum, mogę absolutnie nie zmienić swojego nastawienie do niego. Czy to źle? Ocenicie sami. Specjalnie wykreowałem "71" na postać kontrowersyjną. Nie jest to nic, co buduję na siłę, jednak nie ukrywam, że jest to moje przeciwieństwo z życia realnego. "Kozak w necie, pizda w świecie" - po części tak, jednak nie do końca. Czy prywatnie mam o Tobie jakieś głębsze zdanie? Strasznie szybko odpuszczasz. Czasem trzeba stanąć na swoim i pokazać, że jest się w jakimś miejscu nie bez powodu, jednak nie można przy tym zapominać o ludziach wokół - ich radach, krytyce itp. Mam wrażenie, że w wielu aspektach jesteś jeszcze niedojrzały - twoje nieudolne próby zbaitowania/skrytykowania postawy Eryka na Chatboxie były słabe, nie potrafisz analizować i uderzyć w to co boli, tylko to co Ci ktoś podaje na talerzu przed twarzą - w wielu przypadkach przynosi to odwrotny efekt niż zamierzony i w sytuacji kiedy np. się bronisz, z perspektywy osób trzecich wygląda to na zwykły atak, ponieważ zamiast inteligentnie ukłuć, łapiesz czyjś haczyk i dajesz się zrównać z ziemią. Nie wiem jak z Tobą pracą w grupie, ale raczej pokory by Ci nie brakowało, gdybyś znalazł sobie dobrą osobę, z którą byś mógł się dogadać i u której mógłbyś się wspomóc. Jak pisałem wyżej - o pozytywach nie piszę, bo skoro są, to nie ma co ich wytykać. Raczej masz na tyle w głowie, aby zrobić sobie "rachunek sumienia" i zbudować obraz siebie. Pamiętaj, że internet to piękne miejsce ale: "Bądź sobą. Chyba, że jesteś chamem. Wtedy bądź kimś innym" - 'kreowanie' nie jest negatywne, jeżeli nie zatracasz Siebie. Ogólnie w prywatnym gronie nie mam jakoś specjalnie wyrobionego zdania o Twojej osobie i jeżeli używam jakichś określeń to albo są negatywne bądź neutralne - czy to źle? Raczej nie, ponieważ jest to MOJE zdanie. Kiedy będzie to problem? Kiedy przestanie to być moją opinią, a stanie się faktem. Pracuj.
  4. ●● Wiadomość wygenerowana automatycznie ●● Jeśli się z tym nie zgadzasz raportuj ten post, a administrator lub Moderator rozpatrzy go ponownie. Z pozdrowieniami, zespół infectia.pl
  5. Z tego co widzę UB poszło, więc /zamek
  6. 71.

    Q&A Q&A - 71

    Odpowiadam na wszystko, postaram się rozpisać, jednak zasada im ciekawsze pytanie = tym więcej odpiszę. Można pytać o rzeczy ciężkie, prywatne lub prowokujące mnie w sposób inteligentny - ani Mi się nie chce marnować czasu na odpowiadanie na "średnie" pytania, ani zapewne Wam na zadawanie takich. Podołacie? Powodzenia. ^^
  7. 0:30 do 0:40; (bo mniej więcej o tą czasówkę chodzi); nie rozumiem co Tyś tu rozpisał. Wbiegnie mida i wcelowuje się w okno w razie pickowania, nikogo nie ma to pushuje connector, zabił 2 w 'plecy' - nie widzieli go, więc defakto darmowe fragi. Potem poszedł na okno i jakiś CT rozbił kratkę - po tej akcji poszedł jakiś random płacz na serwerze ze wali "1 tapy" gdzie wywalił z 2 magazynki xD.- w sumie niezły poziom tam mają, jak po 3 fragach już są w stanie ocenić, gdzie nawet nie widzieli spect xD. Do całego końca akcji wszystko słychać i widać, więc no sorry. 2:50; jak to typowe strzelanie na oślep jest, GOTV =/= GRA. Bardziej czepić się samego sposobu pickowania niż strzelania. [SourceBans++] ADMIN: Permanentnie zbanowano gracza "aimbot noob" (powód: 0 cheatowanie). Player Prime+ aimbot noob left the game (���) Podoba mi się poza tym opieranie werdyktu na 2 czasówkach, gdzie w regulaminie jest mowa o 3x +B. Zdanie ludzi to nie dowód, a nawet nie cokolwiek wartościowego, liczą się fakty. Ja puszczam.
  8. Pomodoro, Just Rain, Messenger, Steam, Squid, KDE connect, netflix, YT, Kalendarz no i email ;
  9. No to tak... 1. Przestać odpierdalać szopkę. 1.1 Serwer CSGO MOD (1.6) jest absolutną pomyłką i widać, że nikt z administracji nie grał tam aby zweryfikować pracę ludzi, którzy się nim opiekują. Teraz kilka argumentów: - na serwerze jest 130 (lub 120) sekund rozgrzewki (team DM) co całkowicie zabija chęć siedzenia tam; - grałem na awp_india_snow i miałem do dyspozycji menu vipa, gdzie mogłem normalnie grać deaglem, kałachem lub em4; - vip posiada więcej niż 105 hp (= nie idzie go zabić na hita z awp), przez co granie map AWP traci jakikolwiek sens; - flash jest tragiczny (śmiałem się z tego z @ ne0 oraz @ Eryk ) - dostajesz za plecy i nie możesz i tak nic zrobić; - wymagania na admina: - serwer nie ma podpiętego HLTV pod tabelkę - trochę słabo. - administracja reprezentuje załośny poziom i widać, że nie jest to nic wartego trzymania, tutaj przykład: (szkoda trzymać zwierzaków) Konto na forum musi być połączone z kontem Steam; Wymagane jest konto Steam z grą CS 1.6, na którym otrzyma się uprawnienia; Wymagamy jakichkolwiek umiejętności w samej grze; # 4 "NeonX" 11 STEAM_ID_LAN 36 27:35 15 0 Chłop nie spełnia nawet wymagań na admina, a dostał opiekuna (nawet nie wiem, czy była tu jakakolwiek weryfikacja, prawa są nadawane na SID, to jak chłop może adminować? XD) Dodatkowo ten wpis mówi o wpisie samego "opiekuna" już wystarczająco - w regulaminie również jest wpis o posiadaniu jakichkowlek umiejętności w samej grze - no niestety i tutaj pudło. 1.2 Nie macie za grosz pomysłu na prowadzenie serwerów: 8 serwerów. 7 CSGO, 1 CLASSIC. Rozkręconych? z 2. Po co robicie sami sobie konkurencję, jaki jest sens robić AWP#2, kiedy ledwo jesteście w stanie poradzić sobie z #1. Serwer nie jest nawet podpięty pod GT, zamiast skupić się na LUDZIACH napierdalacie w ILOŚĆ - co jest bezsensu, myślałem, że użyliście szarych komórek i zrozumieliście mechaniki działania sieci serwerów, ale widzę, że pakujecie dalej energię i ludzi w X rzeczy na raz i będziecie tak się bawić z tymi serwerami, poza mirage #1 to tutaj żaden serwer nie jest stabilny. Ale co tam, wincyj serwerów, wincyj. Wyjebać na spokojnie możecie 3, jak zepniecie dupę to 4-5 i możecie otworzyć jeden INNY mod, nad którym się skupicie. Tak tylko wrzucam: 2. Znaleźć ekipę administracyjną która żyje i ją przemodernizować. Ja przepraszam bardzo jak kogoś urażę, czy cokolwiek, ale odkąd siedzę na tym forum w życiu nie widziałem Zbynia i Kebaba aby byli JAKKOLWIEK widoczni na tym forum (Zbyniu bardziej OFF niż Kebs, ale nadal) - rozumiem, życie prywatne, ciężki okres, pierdolety ale HALO! Jak użytkownik widzi, że administracja ma coś na wyjebaniu, to co będzie? Idzie dalej, nikt nie będzie siedział na martwej sieci. Mamy świeżą sieć bez natłoku ludzi, a aż 7 rang decyzyjnych (od moderatora w górę) - po co? Na rozwiniętych sieciach bywa mniej, nie róbcie sobie jaj, że potrzebujecie 3 [email protected] aby zapanować nad forum, gdzie temat pojawia się średnio co X czasu i nie jest jakoś specjalnie problematyczny. Za dużo rang, za mało pracy na rangach. Reorganizacja albo więcej zapchaj dziur. 3. Pomyśleć nad ewentualną (prze)budową forum. 3.1 Dostałem PW w którym ludzie skarżą mi się na to, że Nasze forum jest nieintuicyjne - w jakiejś mierze się zgadzam. W porównaniu do sieci, które mają lekkie style, tutaj jest po prostu 'rozpiźdź' - nie jest to zdanie na temat naszej strony pierwsze z brzegu i wybiórcze, to nie pierwsza taka opinia na jego temat, jednak do tego czasu było więcej rzeczy do roboty niż skupianie się na duperelach - ale tutaj nawet te "ważne" rzeczy nie są ruszane, to nie ma sensu wstrzymywać tematu. Jestem zdania, że rynek, hobby, informatykę, ETS można wywalić, konkursy, punkty skażenia, można spokojnie wrzucić pod sprawami banów (tak aby schemat był: "WAŻNE --> MNIEJ WAŻNE" i to poszeregować. Dużo istotniejsze dla graczy jest znalezienie strefy banów w razie gdy pierwszy raz wchodzą na forum, niż szukanie 'konkursów' kiedy na sieci już trochę siedzą i wiedzą co i jak. Dodatkowo można pomyśleć o zmienieniu stylu - ten NI JAK nie jest zachęcający, nie kojarzy się z sieci serwerów ani nie jest za specjalnie ładny. Poszedłbym w stronę stylu takich stron jak: creative, soplica, harnaś, ponieważ są minimalistyczne i bardzo ładne. Zamówić u grafika z prawdziwego zdarzenia profesjonalny styl + sygnet aby forum miało szansę się wybić - obecne logo to 20 sekund googlowania pod hasłem "biohazard" - ni chu tego nie widzę. 3.2 Wywalić spam + przebudować prawą stronę forum. Wiele sieci ma ciekawiej rozbudowaną prawą część forum i jest ona bardziej przemyślana. Taki syf jak głosowanie na serwery można z miejsca wywalić w wyświetlanych - nie ma sensu aby się pokazywało, kto tam dodał post etc - taka robota adminów, są rozliczani przez swoich opiekunów i tyle, po co użytkownik, który chce sobie posiedzieć na forum ma widzieć ten syf? Zagłosuje? Marne szanse, nie tak to działa. Można całkowicie wywalić "TWOJE STATYSTYKI" bo to mamy na profilu, tak samo "NAJNOWSZE DOTACJE", "TOP DONATORZY" i info o donacjach powinny być poniżej wszystkich tematów związanych strickte z forum. Można dodać dział z samej redakcji (+ np. z konkursów) i wtedy mielibyśmy coś na wzór deaglowego menu. Grupę steam i przywileje vipa bym stamtąd wyjebał całkowicie - tylko zbędnie dodaje 'SYFU' do wszystkiego - ani to ładne, ani pożyteczne. Od tego jest stopka, tam możecie sobie dodawać FB, INSTA, TWITTERA, STEAM, YT, TWITCH czy co tam sobie chcecie. 4. Pomyśleć nad konkursami lub integracjami, które bardziej pod-promują same forum i zjednoczą użytkowników. Tutaj droga wolna i interpretacja dowolna. Najgorsze co można odjebać na sieci to podzielić użytkowników na obozy - wtedy zorganizowanie CZEGOKOLWIEK będzie męczarnią. Można by było zorganizować jakieś spary z innymi sieciami (csgo/1.6), mixy, turnieje 4fun - można zrobić jakąś ekipę serwerową, która by działała jak drużyna esportowa, tylko w internecie - mixy, spary, zabawa, rozwój - jakieś FC, pseudo ligi, co tam chcecie; nawiązać współpracę i zrobić coś razem - obecnie mamy te punkty skażenia, o których raczej mało kto wie (takie odnoszę przynajmniej wrażenie) i nie jest to jakoś wyeksponowane. Nie ma konkursów w których można wygrać te punkty, a wiele z nich zamyka się na "vip na serwerze" etc. - Można zrobić jakąś rangę dla takich dupereli, dawać ludziom możliwość zabawy z administracją, z innymi użytkownikami - nie mówię tu o cholera wie czym, konkurs na memy, wygłupy na chatboxie, spotkania na TS3, wspólne granie w myśl "niedzielnego grania" - na pewno byłoby to ciekawsze niż głupie ZBIÓRKI-ZBIÓRKI-ZBIÓRKI - które też nie przynoszą oczekiwanych efektów, jeżeli robi się je na siłę. Zorganizować ekipę na TS3, ustalić np. program na 3h+ raz w tygodniu - wygłupy, pośpiewanie, jaka to melodia, tyralnia, pogranie na jednym serwerze i tak dalej. Trzeba tutaj wciągnąć na raz redakcję i administrację TS3 ale to już jest jakaś integracja i ruch w jakimkolwiek kierunku. Na razie tyle. Ogarniecie to będziemy lecieć dalej. Pozdrawiam, 71
  10. 71.

    KOSZ [SCREENY] #Q7

    Nie masz u Nas bana. DD2 nie jest już częścią sieci.
  11. 71.

    ✘ ODRZUCONE GarpeQ NDK

    Dużo tekstu, mało treści. Z czym macie problem, bo regulaminy są jasne i przejrzyste. Regulaminy się nie zmieniły moja droga. Każdy z nas je zna i każdy wie jak działają Ciekawe spostrzeżenie, szczególnie, że regulaminy są z Reload, a nie Słonecznego. Więc mówienie, że się nie zmieniły, będąc graczem słonecznego, to czyste przyznanie się do ich nieznajomości lub próby odbicia piłeczki. Niby regulaminy znane, a z drugiej strony fakt, że chatbox służy do LUŹNYCH rozmów, a wszelkie konflikty rozwiązuje się w odpowiednim dziale (w zamyśle: dział skarg - https://infectia.pl/forum/31-skargi-pochwały/ ) nie został tutaj użyty - ciekawe dlaczego? Nie pasuje do odwołania? xD. Raz go nadużyłem nawet o tym nie wiedząc Nadużywa, a nie wie o tym.. a podobno regulaminy zna xD. Poza tym trzeba sobie powiedzieć jasno, że rozpoczynanie kłótni na CB już samo w sobie powinno być karane, więc i tak masz szczęście, z tego co widziałem @ Szugasz już chciał strzelać blokami, więc średnia ta wasza dyskusja i twój wpis ze skargi: Sprawa rozeszła się po kościach bo odpuściłem zauważając, że tłumaczenie im jest jak bicie głową w ścianę. To zwykła próba wybielenia się, bo dostaliście i tak ostrzeżenie od moderatora, aby kolokwialnie zamknąć ryje. Rozczytałem, że regulaminy sobie przeczą, a jednak nigdzie nie dostałem przykładu, trochę słabo, punkty z regulaminów: chatbox: forum: No i muszę cię zmartwić bo dałaś mi tego warna za coś za co najpierw powinien dostać oficjalne ostrzeżenie od Moderatora lub rangi wyższej. W taryfikatorze nie ma jasno określonego przypadku co zrobić w sytuacji gdy złamiemy akurat ten podpunkt, więc kierując się tym: Jak najbardziej mogło być ostrzeżenie, ale nie musiało. Warn = Ostrzeżenie w tym przypadku. Warto sprawdzać kogo się warnuje i czy przypadkiem nie jest to nieodpowiednia osoba. Nie ma znaczenia kim byłeś albo jesteś. Na forum masz rangę użytkownika i zaakceptowałeś regulamin (podczas rejestracji), więc jesteś traktowany jak użytkownik, który zna regulamin - nic więcej i nic mniej. Tak samo było ze mną gdy miałem użytkownika, tak samo jest z Erykiem który te regulaminy pisał, tak samo jest z każdym. Trochę średnio, że próbę wrzucenia tutaj 'kolesiostwa' argumentujesz właśnie 'kolesiostwem' xD. Na tej sieci nie jesteś nawet adminem testowym, więc raczej średni ten twój argument. Do kosza, szkoda czasu na ludzi nieznających regulaminów.
  12. chłop: @ Eryk ; baba: @ 31. ❤️ Reszta ludzi z którymi mam dobry kontakt wie, że to o nich mowa.
  13. Jak tam twój "vak". Niech mi też vaka załatwi 2head

    1. 71.

      71.

      PIN i zielony, to może uda się coś wskórać. 

O nas

Nasza przygoda zaczęła się wraz z początkiem 2019 roku. Sieć w bardzo szybkim tempie się rozrasta, nasze forum zostało stworzone przez graczy dla graczy. Oferujemy szczególnie stabilne serwery, doświadczoną i odpowiedzialną administrację i miłą, przyjazną atmosferę. Wiele ciekawych konkursów, eventów które urozmaicą wasz czas spędzony u nas. Każdy użytkownik ma szansę się wykazać, jeśli nie boisz się wyzwań, nie boisz się ciężkiej pracy, nasza sieć oferuje długotrwałą kariere, od moderatora po administratora sieci. Nie zwlekaj, dołącz do nas!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...